Wszystko dlatego, że użył chwytu poniżej pasa Skrzata i porównał mnie pośrednio do wspomnianej nieapetycznej bohaterki filmu "Julie i Julia". Te całe 20 minut obejrzanego filmu dostarczyło nam jeszcze jeden temacik do niezwykle poważnych rozważań...
Otóż wspomniana obła bohaterka kończyła 30 lat! Był to dla niej dramat i czas wielkiej próby. Tak przynajmiej sugerowała scena, kiedy miała ona zdmuchnąć świeczki na torcie. Było jej ciężko. Jej filmowe koleżanki robiły kariery, były umalowane i uczesane a ona...
No dobra, nie będę się pastwić bo potem nasza antybohaterka mimo to odnosi sukces... a ludzi sukcesu już nie wypada krytykować za włosy...
Refleksja na poły filozoficzna po filmie jest taka: Kwadratura koła! Do jakiego momentu przekształcając figury kwadrat jest jeszcze kwadratem, a kiedy dalej upodabniany zaczyna być już kołem?
Kiedy nasi znajomi, silni chłopcy chwalący się przed kolegami najładniejszymi mięśniami brzucha i nasze zadbane koleżanki zaczynają być tymi ciociami i wujkami w nieokreślonym wieku i nieokreślonym stroju, których mijamy na ulicach? Ta 30-stka to taki straszny czas obserwowania jak nasi już nie 20- letni znajomi zaczynają swoją potworną transformację.
Czemu tak trudno ocalić im w sobie pozostałości tego dawnego silnego chłopaka i ślicznej dziewczyny?
Specjalnie dla Zbója wizualizacja jego metamorfozy. Co prawda w kwadraturze ( prostokąturze raczej ) mu do twarzy, z biegiem dekad będzie się robił okrąglutki. O ile przestanie ćwiczyć.
- Mike, chcesz być już zupełnie okrągły?!?
- Stary, ty lepiej spójrz na siebie, masz figurę zamrażarki!...
dla porownania narysowalabym kwadrature kola zboja A, ale warunki techniczne nie pozwalaja wiec to uprosze
OdpowiedzUsuń20 30 40
O O O
Hahaha... dziękuję, mimo uproszczenia jest w tym dużo prawdy! :-D
OdpowiedzUsuń20 30 40
OdpowiedzUsuń[] () O